Puchar Świata w New Plymouth

Napisał:  poniedziałek, 24 marzec 2014 15:36
Puchar Świata w New Plymouth https://www.facebook.com/MateuszKazmierczakTri

Światowa czołówka triathlonu wchodzi w sezon na dobre. Po ubiegłotygodniowym Pucharze Świata w Mooloolabie, tym razem zawodnicy rywalizowali w Nowej Zelandii. Zawody odbyły się na dystansie sprinterskim 750m-20km-5km. Po raz kolejny reprezentowali nas zawodnicy AdgarFit Pro Team - Maria Cześnik oraz Mateusz Kazimierczak, który coraz śmielej radzi sobie na arenie międzynarodowej . Mateusz zaraz po starcie opisał swoje wrażenia na swoim fanpage'u.

Hej już po najcięższym wyścigu w mojej karierze Tak mogę opisać pokrótce ten start. Pływanie odbyło się w pianka, po w biegu z plaży. Do pierwszej boi płynęło mi się całkiem nieźle i na dobrej pozycji. Ale to co się działo na 4 bojach to istny "armagedon" ja na kimś, ktoś na mnie i tak przez całe 200 m. Co najgorsze to podczas czegoś takiego w ogóle się nie przesuwam a zawodnicy z czoła grupy płyną i się szybko się oddalają. Z wody widziałem że nie jest dobrze przez to i wyskoczyłem z niej jak z procy. Na rowerze przez pierwsze dwie rundy jechałem na na maksa. Nogi mi płonęły ale wiedziałem że muszę spróbować. Jestem tu po to żeby się też uczyć i ryzykować. Udało się !!! Dojechałem czołową grupę. Fajnie było po raz pierwszy znaleźć się koło Gomeza, Moli czy Silvy podczas wyścigu. Chociaż na tą chwilę Na ostatnich dwóch kilometrach na rowerze była kraksa. Żeby w niej nie uczestniczyć musiałem zeskoczyć z roweru i wyminąć rowery wraz z zawodnikami, które latały przede mną w powietrzu. Kosztowało mnie to kilkanaście sekund i sporo siły, bo potem do końca jechałem w pedałach żeby dojść grupę, która jak zobaczyła kraksę to stanęli w pedałach i zaczęli uciekać. Trener mnie przestrzegał żeby jechał bardziej z przodu grupy ale na tych podjazdach ciężko mi było się przebić do czoła po tej gonitwie. Na biegu czułem od początku że nie biegnę swoje, tak jak czułem się tydzień temu w Australii. Pewnie był to wynik ciężkiego roweru i górek na nim, co odbiło się w rezultacie na prędkości biegu. Zawody ukończyłem na 45 pozycji. Wynik nie jest zadowalający w pełni jeżeli spojrzeć na samą cyferkę. Ale ten start mi dużo dał, dużo nauczył i sporo z niego wyniosłem. Udało mi się też wygrać z duża liczbą dużo dobrych zawodników i to jest bardzo pocieszające. Wiedząc że byli tu prawie wszyscy najlepsi zawodnicy na świecie, to jak na ten okres moich przygotowań to nie jest aż tak źle Teraz trzeba się skupić na treningu i wykonać kawał porządnej roboty, czego wiem że mi brakuje bo nie było ostatnio na nią czasu.
Dziękuje wszystkim za doping, zaciśnięte kciuki i miłe słowa. Czułem Was na rowerze i jak mi dobrze poszło na nim.

Wyścig mężczyzn

Zawodnicy startowali z plaży. Od razu bardzo mocne tempo narzucił Tomy Zaferes z USA liderując całej grupie. Po wyjściu ze strefy zmian uformowała się spora grupa zawodników jadących wspólnie przez całą trasę. Pewne było że o tym, kto znajdzie się na podium zadecyduje bieg.

Już na początku 5km trasy uformowała się grupa liderów Javier Gomez, Mario Mola oraz Joao Silva. Po raz kolejny o roztrzygnięciu wyścigu zadecydowała ostatnia prosta i sprinterskie umiejętności. Wydawało się, że to Gomez słynący z bardzo szybkiego finiszu zagarnie zwycięstwo w New Plymouth, jednak Mola wykrzesał z siebie więcej sił uruchamiając rakietowe przyspieszenie przed linią mety. Za Molą i Gomezem jako trzeci dobiegł Joao Silva z Portugalii. Trzeba przyznać, że Mario Mola imponuje formą na początku sezonu wygrywając drugie zawody z cyklu Pucharu Świata z rzędu.

Mario Mola wygrywa w Plymouth

Scott Taylor/ITU

Wyścig pań

Najszybciej z przełynięciem dystansu 750m poradziła sobie hiszpanka Carolina Routier wychodząc z wody z 10 s przewagą nad grupą pościgową. Po wyjściu z boksu uformowała się 15 osobowa grupa kobiet prowadząca wyścig. Po pierwszym okrążeniu od grupy odpadły dwie zawodniczki nie mogące utrzymać tempa. Po czterech okrążeniach przewaga nad grupą pościgową tylko się powiększała i wynosiła już ponad 40 s. Na początku pierwszego okrążenia biegowego zaatakowały Katie Hursey, Andrea Hewitt oraz Jodie Stimpson. Jednak to Hursey okazała się tego dnia najszybsza i przekroczyła linię mety na pierwszym miejscu. Podobnie jak u panów o kolejności miejsc na podium zadecydował sprinterski finisz. Szybsza od Stimpson na ostatniej protej okazała się Hewitt, zdobywając kolejne w swojej karierze miejsce na podium imprezy rangi Pucharu Świata.

podiumPlymouth

Scott Taylor/ITU

Jakub Piechocki

 

Członek klubu Ironman C/S Polska oraz student budownictwa ze Szczecina.

Związany z triathlonem od 2007 roku. 

Szukaj

Śledź nas

  • Facebook: xTRIpl
  • FeedBurner: http://xtri.pl/index.php?option=com_k2&view=itemlist&format=feed&type=rss
  • Google+: 115445177597970240065
  • Twitter: xTRI_pl
  • YouTube: portalXTRIpl

Reklama

TriCarbon

Zapisz się do Newslettera

Podaj nam swój adres email a będziesz na bieżąco informowany o nowych artykułach i konkursach.
*Twój adres email nie będzie udostępniany osobom trzecim.