Kilka słów o Mistrzostwach Polski w Mietkowie

Napisał:  wtorek, 23 lipiec 2013 14:47

Ostatni weekend minął pod znakiem czterech imprez triathlonowych, które odbyły się w Ełku, Mikołajkach, Gdańsku oraz Mietkowie. Z punktu widzenia sportu kwalifikowanego to ostatnia impreza była najważniejsza - Mistrzostwa Polski na dystansie długim. Z uwagi na taką rangę zawodów do Mietkowa przyjechała czołówka polskich zawodników, którzy walczyli o tytuł Mistrza i Mistrzyni Polski. O sportowej stronie tej imprezy pisaliśmy we wczorajszym artykule. Teraz pora przyjrzeć się części organizacyjnej tych zawodów.

Na oficjalnej stronie zawodów zostało opublikowane oświadczenie, w którym czytamy o rezygnacji organizatora z przyznanej mu rangi Mistrzostw Polski w roku 2014. Jednocześnie obwinia Polski Związek Triathlonu oraz sędziów za błędy organizacyjne oraz zamieszanie, które towarzyszyło niedzielnym zawodom.

(...) Od zarządu PZTri otrzymaliśmy nominację organizacji mistrzostw Polski na długim ITU w latach 2013 i 2014. Jednak wobec ostatnich wydarzeń jakie miały miejsce podczas zawodów TriMan 2013, dbając o dobre imię naszego klubu, jak i mając na uwadze dobro dyscypliny, której jesteśmy oddani, rezygnujemy z organizacji przyszłorocznych mistrzostw i współpracy ze związkiem. Do zarządu PZTri przesłaliśmy raport organizatora w sprawie współpracy z PZTri przy organizacji wydarzenia. Nie możemy pozostać obojętni wobec błędów i decyzji, które wpłynęły nie tylko na komfort organizatora i zawodników, ale również na ocenę imprezy.

Pełna treść oświadczenia dostępna jest pod tym adresem.

Trzeba w tym momencie rozróżnić obowiązki organizatora od pracy sędziów i tego na co ma wpływ PZTri. Przejdźmy może do początku - pierwszy start miał się odbyć o godzinie 9:00. Jako pierwsi wystartowali zawodnicy na dystansie olimpijskim i tutaj już pojawia się pytanie - dlaczego triathloniści startujący na dłuższym dystansie nie zostali puszczeni jako pierwsi a godzina startu nie była wcześniejsza? Wystarczyło puścić start do dystansu długiego o godzinie 8:00 i część zawodników unika największego upału, który przypada w okolice godzin 12:00 - 13:00.

Dodatkowo przy takim harmonogramie oba dystanse spotkały się w boksie. Kiedy czołówka dystansu olimpijskiego schodziła z roweru to pierwsi zawodnicy na Mistrzostwach Polski wbiegali do tego samego boksu aby odebrać swoje rowery i ruszyć na trasę kolarską. I to organizator źle ułożył harmonogram i nie przewidział, że oba dystanse spotkają się w tak newralgicznym miejscu.

Kolejnym bardzo kontrowersyjnym elementem jest krzyżówka, na której spotykali się zawodnicy obu dystansów co było dla nich bardzo niebezpieczne. Trasę wyznacza organizator a delegat techniczny PZTri weryfikuje i zezwala na odbycie się zawodów na takiej trasie (w tym wypadku tą funkcję pełnił wiceprezes związku - Michał Szłapka). Na pytanie zadane delegatowi technicznemu dlaczego taka trasa została dopuszczona do zawodów dostałem odpowiedź, że wszystkie informacje zostaną zawarte w raporcie związku, który będzie gotowy wkrótce.

Dodatkowo na jednej (wąskiej) trasie mogliśmy spotkać kolarzy oraz biegaczy, którzy biegli w dwóch kierunkach! Niestety na poniższym zdjęciu nie uchwyciłem zawodników wracających z nawrotu biegowego.

Trasa na zawodach w Mietkowie

Zwycięzca na dystansie olimpijskim - Maciej Grembski na swoim blogu zwraca uwagę na złe pokierowanie trasy: 

(...) Jakby było tego mało część zawodników pojechała o 8km mniej w tym ja, gdyż tak świetnie nas pokierowano.

Przypomnijmy, że to do obowiązku zawodnika należy znajomość trasy a sędzia nie jest od kierowania go na trasie. Dobrą praktyką jest natomiast postawienie w odpowiednich miejscach dobrze poinformowanych wolontariuszy, którzy wskazują takiemu zawodnikowi trasę.

Niemal tradycyjnie już pojawił się temat draftingu, który w tym wypadku był zabroniony. Ewa Bugdoł oraz Ewa Komander dostały 5 minut kary na trasie biegowej bez żadnego ostrzeżenia. Zasady przyznania kar czołówce kobiet na Mistrzostwach Polski do tej pory nie są znane. Czy jeśli mają one bezpośredni wpływ na wyniki to nie powinny być przyznawane w jasnych okolicznościach? W tym momencie pojawiają się różne głosy wśród startujących, które sugerują nieuczciwość i brak spełnienia wymagań formalnych w trakcie przyznawania kar.

Wicemistrzyni postanowiła wnieść protest, który został rozpatrzony negatywnie i w efekcie nie stanęła na drugim miejscu podium! Więcej informacji o proteście Ewy Komander ma się znaleźć we wspomnianym wcześniej raporcie, na który z niecierpliwością czekamy.

Na słaby poziom organizacyjny Mistrzostw Polski złożyło się wiele czynników. Trzeba jednak pamiętać, że prawda zawsze leży pośrodku i tak też jest w tym przypadku. Z żalem trzeba przyznać, że zawody bez rangi stoją na dużo lepszym poziomie organizacyjnym i są dużo bardziej bezpieczne niż zorganizowane w tym roku Mistrzostwa Polski na dystansie długim.

Zawody w Mietkowie to aktualnie "gorący" temat na forum. Zapraszam Was do dzielenia się swoimi opiniami i dyskusji w temacie imprezy.

Piotr Lesiecki

Członek klubu Ironman C/S Polska, fascynat triathlonu, związany z tą dyscypliną od najmłodszych lat. Na bieżąco śledzi wszystkie informacje związane z triathlonem i wszystkimi tematami pobocznymi. Jeden z dwóch założycieli xTRI.pl.

Szukaj

Śledź nas

  • Facebook: xTRIpl
  • FeedBurner: http://xtri.pl/index.php?option=com_k2&view=itemlist&format=feed&type=rss
  • Google+: 115445177597970240065
  • Twitter: xTRI_pl
  • YouTube: portalXTRIpl

Reklama

TriCarbon

Zapisz się do Newslettera

Podaj nam swój adres email a będziesz na bieżąco informowany o nowych artykułach i konkursach.
*Twój adres email nie będzie udostępniany osobom trzecim.