xTEST: Spodenki triathlonowe HUUB

Napisał:  piątek, 03 styczeń 2014 14:59

Od czasu bezpośrednich przygotowań do startu na Hawajach jestem fanem dwuczęściowych strojów startowych. Wentylacja, komfort, obniżenie temperatury okolic pasa i klatki piersiowej – to plusy, które trzymają mnie przy tym akcesorium triathlonisty. To właśnie dzięki regulowaniu „wentylacji klaty” mam u niektórych ksywę „krótki stanik”. Ale nie o stroju będzie. W ramach przygotowań do sezonu 2013 sponsor drużyny Triathlon Series Team - firma „Tripower.pl” – wyposażyła nas w stroje marki HUUB. Ja zamówiłem oczywiście dwuczęściowy i o jednym z jego elementów, chciałbym napisać kilka słów. Mówimy tutaj o spodenkach, które stały się dla mnie hitem 2013r. Sprzętowym hitem. Spodenki, w których startowałem, trenuję a przede wszystkim roweruję. Jak dla mnie (ciągle laika, szczególnie jeśli chodzi o sprzęt kolarski) są to idealne „gacie” właśnie do treningów kolarskich. A że świetnie sprawdzają się również w pływaniu i nie przeszkadzają w bieganiu - o tym dalej.

 O0C1971

Elementy bardzo praktyczne

Teoretycznie triathlonowe spodenki stroju to żadna filozofia. Dla mnie jak dla każdego amatora mają one spełniać podstawowe warunki: mały ale wystarczająco wygodny pampers, opinające ale nie przeszkadzające ściągacze, kieszonka z tyłu (przypominam, mówimy o elemencie dwuczęściowego stroju tri) no i oczywiście komfort w trakcie jazdy nie może być uzyskany kosztem dyskomfortu w trakcie biegania.

Ściągacze

W praktyce jednak suma drobnych elementów powoduje, że w jednych czujemy się jak w niezauważalnej drugiej skórze. Inne pozostają ciałem obcym, próbującym wciąż o sobie przypominać. Przykładem jest rozwiązanie z dwóch strojów, których używałem do tej pory. Jeden kończy nogawki spodenek gumką, która bezpośrednio przylega do ciała, inny ma po prostu gumki wpuszczone w rant materiału. HUUB rozwiązał to inaczej. Brak klasycznych ściągaczy, zamiast tego guma wtapiana jest w materiał na dole nogawek. Daje to odpowiedni poziom „trzymania się nogi” i dzięki temu np. wrzucony pod nogawkę lód (vide tegoroczny Susz) nie ucieka od razu dołem. Z jednej strony mocne ale z drugiej „tolerancyjne” trzymanie – co oznacza, ze podbiegając pod górkę nogawka nie przesuwa się w górę a stając na pedałach - nie opada. Określenie „druga skóra” pasuje jak ulał.

P1030004

 

Wkładka

Jednak dla mojego ciągle niewyćwiczonego tyłka do siodełek rowerowych przebojem jest „pampers”. Wkładka jest przesunięta o 25% wyżej z przodu, co pozwala zarówno na wygodniejszą pozycję w pozycji aero, jak i zmniejszenie rozmiaru, niezwykle pomocne w czasie biegu. Jest to podstawowy powód dla którego katuję te spodenki na każdych zawodach a nawet teraz - już po zakończeniu sezonu. Po prostu nie biorę żadnych innych pod uwagę jeśli chodzi o trening rowerowy. Wkładka posiada również tajemną dla mnie zielona kropkę – dokładnie na środku siedziska. Nie mam pojęcia co to i do czego to służy. Nie podejrzewam, żeby (tak jak w rakietach tenisowych) był to jakiś element antywstrząsowy  natomiast nie odczuwa się w ogóle tego „ciała obcego” w materiale. Sama wkładka podzielona jest na segmenty – dzięki temu układa się i dopasowuje do „siedziska” dając maksymalne wykorzystanie elementów piankowych. Grubość wkładki jest odpowiednia. Adekwatna do komfortu jazdy rowerem i wystarczająco nieprzeszkadzająca w biegu. Można by podejrzewać, wielkość wkładki lub jej wypełnienie dające komfort z jazdy będzie skutkował zwiększeniem wagi spodenek po części pływackiej (w końcu nabieramy jednak trochę wody). W trakcie pisania recenzji sprawdzałem wagę spodenek przed i po zamoczeniu. Różnica niezauważalna.

P1030005

 

Kieszonka

Z tyłu spodenki posiadają dość dużą kieszonkę (prawie cała powierzchnia „pleców” spodenek) uszyta w taki sposób, że z jednej strony jest łatwo dostępne (szycie na zakładkę), z drugiej daje komfort nie martwienia się o to, ze coś z niej wypadnie. W trakcie testowania sprawdziłem, że z powodzeniem wchodzi do niej i siedzi do końca odpowiedniego momentu treningu biegowego zestaw 2 saszetek żelu. Ponieważ jestem przede wszystkim biegaczem a dopiero w drugiej kolejności triathlonistą testem wkładki – jak i całych spodenek jest bieg. W 2013r. startowałem w 3 triathlonach na dystansie ½ IM. W 2014 startuje w Roth i na pewno w tym sprzęcie. Na żadnym z dotychczasowych startów czy to w Volvo Triathlon Series (wszystko na ¼ IM) czy to na innych zawodach - nie miałem jakichkolwiek problemów związanych z otarciami, przetarciami czy dyskomfortem podczas biegu. Pewnie maratonu w nich bym nie pobiegł, ale nie jest to sprzęt do tego rodzaju zawodów.

P1030003

 

Panele wentylacyjne

Należę do osób mających problemy z „dwójkami” podczas części biegowej. Krótsza prawa noga, krzywa miednica. Schładzanie tylnej części uda jest dla mnie jednym z wyzwań o jakich muszę pamiętać – szczególnie na dystansie IM. Spodenki HUUB nie załatwiają za mnie sprawy ale bardzo ją ułatwiają. Tylna część nogawki posiada panel, który jest cieniutką siateczką. To trochę tak, jakby noga była w tym miejscu prawie goła. Zwiększa to wentylację i ułatwia schładzanie tej części uda. Oczywiście nie odczuwa się w żaden sposób szwu, który łączy panel z częścią właściwą nogawki.

P1030002

 

 

Technikalia

Na koniec, wchodząc w technologiczne szczegóły spodenek HUUBa, dowiadujemy się, że:

- co prawda stroje szyte są, jak większość w Chinach, ale używa się włoskich materiałów najwyższej jakości.

- rozciągliwość materiału użytego w spodenkach w okolicach 100% zarówno wzdłuż jak i na szerokość, podatność na odkształcenia w praniu do 3%,

- skład materiałowy to 79% to poliamid (nylon) micro a 21% to elastyn (lycra)

- technologiczną nowością jest użycie impregnatu ColdBlack chroniącego przed upałem i promieniowaniem UV.

- producent zapewnia o wysokiej odporności na chlor (choć pływanie w spodenkach z wkładką na basenie to nie moja bajka)

- spodenki w pasie posiadają ścisłą gumkę, dodatkowo wyposażoną w sznurek z materiału

 

Sprawa ostatnia, może nie najważniejsza ale ważna. W spodenkach (w ramach treningów jak i startów) spędziłem w 2013 ponad 100h. Śladów zużycia nie widać.

Marcin Konieczny

Marcin Konieczny, Partner w firmie doradczo-szkoleniowej House of Skills, biegacz z zamiłowania i triathlonista z wyboru. Uczestnik MŚ w Ironman w 2012 roku.

Szukaj

Śledź nas

  • Facebook: xTRIpl
  • FeedBurner: http://xtri.pl/index.php?option=com_k2&view=itemlist&format=feed&type=rss
  • Google+: 115445177597970240065
  • Twitter: xTRI_pl
  • YouTube: portalXTRIpl

Reklama

TriCarbon

Zapisz się do Newslettera

Podaj nam swój adres email a będziesz na bieżąco informowany o nowych artykułach i konkursach.
*Twój adres email nie będzie udostępniany osobom trzecim.