xTEST: ISM Adamo

Napisał:  poniedziałek, 01 lipiec 2013 17:36

Od kiedy zacząłem jeździć rowerem trochę więcej i dłużej niż tylko na przejażdżki z dziećmi, dręczyły mnie dwa pytania: czy tylko ja mam problem z uwierającym mnie siodełkiem rowerowym oraz dlaczego producenci nie robią siodeł na których da się wygodnie siedzieć? 

Jeździłem wtedy na rowerze górski i jak miałem się później przekonać - moje siodełko z tego roweru było super wygodne. Gdy zacząłem myśleć o triathlonie i kupiłem szosówkę okazało się, że dopiero jazda na siodle szosowym wymaga wyrzeczeń i marzyło mi się siodło z mojego „górala”. Oczywiście początkowo zakładałem, że dyskomfort powodowany jest brakiem adaptacji do nowej pozycji. Z czasem więc zacząłem się przyzwyczajać do nowego siodełka. Problem pojawił się ponownie, gdy zacząłem poważniej myśleć o przygotowywaniu się do Ironman'a. Treningów musiało być więcej i musiały być dłuższe. Krocze nie było się w stanie „zregenerować” z treningu na trening i praktycznie cały okres przygotowawczy to były męki. Oczywiście do ciągłego dyskomfortu i lekkiego bólu też się można przyzwyczaić, ale zabija to wtedy przyjemność z treningu i samej jazdy na rowerze. Wydawało mi się, że nic z tym się nie da zrobić i że tak musi po prostu być. Pomyślałem, że przecież tysiące innych kolarzy i triathlonistów na świecie jeżdżą i jakoś sobie radzą. Jedynym antidotum wydawało się być zaciskanie zębów.

Trwało to do czasu, kiedy na forum xTRI.pl przeczytałem, że istnieją siodła które dzięki swej konstrukcji redukują ból krocza. Istota pomysłu polegała na rozdzieleniu końcówki siodła na dwie części i przeniesienia punktu oparcia z krocza, na guzki kulszowe miednicy. Dodatkową korzyścią był brak ucisku na tętnice i nerw w kroczu (co powoduje uczucie drętwienia krocza) oraz, u mężczyzn, bardzo negatywnego ucisku na prostatę.

road-01

Adamo Road w wersji czarnej

Jak to u mnie z nowościami bywa, zainteresowałem się sprawą, ale pełen sceptycyzmu zacząłem zgłębiać informacje, czy aby nie jest to kolejny marketingowy chwyt producentów siodeł. Opinie wyrażane na wielu zagranicznych forach przez użytkowników tych siodeł były pozytywne i w zdecydowanej większości pisali o nich w samych superlatywach. W zasadzie przesądziło to moją decyzję i musiałem tylko wybrać markę i sposób ściągnięcia siodła z zagranicy, ponieważ u nas były one nie do dostania (tak przynajmniej myślałem). Szczęśliwym zbiegiem okoliczności, niedługo po zakupie roweru triathlonowego i zawodach w Borównie na koniec sezonu 2012 okazało się, że zabierzowski Wertykal został dystrybutorem tego typu siodeł - marki Adamo - na Polskę.

Przy wybieraniu modelu nie miałem wątpliwości, że powinien to być, określany przez producenta jako najwygodniejszy, ze względu na najobfitsze wyściełanie, model ROAD. Po montażu siodła do roweru i przeprowadzeniu fittingu rozpocząłem pierwsze jazdy. Muszę się jednak na chwilę zatrzymać w tym miejscu, ponieważ sprawa jest na tyle poważna, że wymaga większego komentarza niż krótka wzmianka. Siodła anatomiczne mają diametralnie różną konstrukcję od tradycyjnych siodeł i opierają się o zupełnie inne miejsca naszego ciała. W związku z tym ustawienie takiego siodła nie jest trywialną sprawą i najlepiej jego wymianę powiązać z przeprowadzaniem dopasowania roweru do zawodnika. W moim przypadku po wymianie siodła zmieniony został mostek i skorygowane zostały ustawienia wysokości siodła, jego przesunięcia w przód oraz ustawienia kierownicy.

prologue-01

Adamo Prologue

Po dopasowaniu do mnie roweru wraz z nowym siodłem ruszyłem na pierwsze jazdy testowe. Muszę przyznać, że wcześniejsze moje nastawienie do potrzeby zmiany siodła sprawiły, że chyba oczekiwałem niemożliwego i spodziewałem się na nowym nabytku siedzieć jak na klubowym fotelu. To było dla mnie krótkie rozczarowanie, ale szybko zdałem sobie sprawę, że to po prostu moja wyobraźnia poszybowała za daleko. Mimo wszystko siodła anatomiczne to są siodła sportowe i nie mogą przybrać kształtu i wielkości kanapy. Problem brał się stąd, że zupełnie nowa część ciała opierała się o raczej twardy przedmiot co powodowało początkowy dyskomfort znany z pierwszych jazd na rowerze. Jednak zasadnicza różnica jest taka, że siła rozkłada się na 2 punkty podparcia. Dodatkowa sprawa na którą zwróciłem uwagę, to że siodła anatomiczne nie powinny się nazywać siodłami, a raczej podpórkami. Największą chyba różnicą w stosunku do tradycyjnego siodła, jest to, że na siodłach anatomicznych się nie siedzi, ponieważ z ich konstrukcji wynika, że największy zysk z ich zastosowania jest przy opieraniu się o takie siodło guzkami kulszowymi miednicy. Przy triathlonowym ustawieniu roweru z pozycją przesuniętą w przód, wydaje się to naturalną konsekwencją.

adamo-peloton-white

Adamo Peloton w wersji białej

Muszę przyznać, że początkowe wątpliwości bardzo szybko się rozwiały i po kilku treningach wiedziałem już, że nie wyobrażam sobie powrotu do tradycyjnego siodła w rowerze czasowym. Nawet przy dłuższych treningach i pewnym odczuciu dyskomfortu nie zdarzało mi się „tańczyć” na tym siodle, co wcześniej robiłem prawie na każdym treningu i zawodach. Polegało to na siadaniu na siodełku raz lewym pośladkiem, raz prawym, na zmianę z siedzeniem centralnie. Dodatkowo zauważyłem inny pozytywny efekt. Mianowicie wykonując część treningów na starej szosówce dawałem „odpocząć” tym częściom pośladków, które stykały się z siodłem anatomicznym i powrót na czasówkę był przyjemniejszy.

rowerzadamo

Rower z zamontowanym siodłem Adamo. Zwrócie uwagę, że jest one nieco wyższe niż standardowe siodło

Po kilku miesiącach treningów z nowym siodłem, z pewnością mogę stwierdzić, że zdecydowanie mniej myślę o tym na czym siedzę, a bardziej mogę się skupić na samym treningu. Dodatkowo bardzo konkretnym podsumowaniem tego testu stały się pierwsze zawody, na których jechałem wyposażony w nowe siodło. To tegoroczne zawody ¼ IM w Malborku. Nieczęsto używam górnolotnych słów, ale w tym wypadku muszę napisać, że jestem zachwycony tym jak się sprawdziło to siodło na zawodach.

Siodełka ISM Adamo są dostępne tu: http://tricarbon.pl/Siodelka-triathlonowe

Piotr Szrajner

Zapalony triathlonista. Organizator zawodów w Habdzinmanie. 

Szukaj

Śledź nas

  • Facebook: xTRIpl
  • FeedBurner: http://xtri.pl/index.php?option=com_k2&view=itemlist&format=feed&type=rss
  • Google+: 115445177597970240065
  • Twitter: xTRI_pl
  • YouTube: portalXTRIpl

Reklama

TriCarbon

Zapisz się do Newslettera

Podaj nam swój adres email a będziesz na bieżąco informowany o nowych artykułach i konkursach.
*Twój adres email nie będzie udostępniany osobom trzecim.